Tyle swego czasu Kaczyński nagadał się o układach, tyle się ich naścigał. Latami wbijał w łeb "ciemnemu ludowi" jak cepem, prawdę objawioną przy pomocy partyjnych mediów. Wierny i lojalny lud słuchał wpatrzony w wodza jak w obraz, inni słuchali i... milczeli. Mijały lata i kadencje. W międzyczasie w przytomności zbawcy narodu, jego sitwa w niemoralny i bezprawny sposób zagarniała wszystko co się dało. Zawłaszczyła Państwo. Tworzyła sztucznie i na siłę (ścigając się z czasem) różne firmy, firemki, stowarzyszenia i fundacje, by wyrwać jak największą kasę z publicznych pieniędzy.
Gdy jakimś cudem kolejne afery wychodziły na wierzch jak szydło z worka, Kaczyński udawał, że tego nie widzi, a pisowscy winowajcy by się wybielić, wymyślali niestworzone rzeczy traktując opinię publiczną jak bezmózgie istoty. Robiąc zamach na inteligencję Polaków brnęli dalej w swym rabunkowym dziele, dając w pokrętny sposób do zrozumienia, że wszystko co robią jest zgodne z Prawem (czytaj: z ich prawem), i że im się to należy. I najlepiej niech nikt się nie wtrąca. Kaczyński dając na tę hucpę przyzwolenie, załatwiał tym samym swój osobisty interes.
Pomagał mu w tym Z. Ziobro. Jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednym, miał otwartą drogę do sobiepaństwa i korzystał z tego ile wlazło. Gdzie WTEDY byli konstytucjonaliści i inne autorytety Prawa? Tak gorliwie dzisiaj oburzający się na to, co próbuje zrobić nowy rząd? Lepiej niech milczą zamiast biadolić. Rząd ma teraz ważniejszy cel - pozamiatanie po PiS i przywrócenie NORMALNOŚCI w Polsce. Pod każdym względem. Jeżeli mają przy tym robić to niestandardowo, mają moją zgodę. Ale niech robią to jak do tej pory, z otwartą przyłbicą.
Niech wszystkie media rzetelnie to opisują. Niech ciemny lud zobaczy, co działo się przez ostatnie osiem lat. Jak ci ludzie nie przejrzą na oczy, ich strata. Zatem niech kiszą się ze swoim wodzem w jego wyimaginowanej/alternatywnej rzeczywistości. Uważam, że przywrócenie ładu i porządku jest możliwe, przedtem jednak należy do cna wyszorować błoto, jakie po sobie zostawili funkcjonariusze PiS-u. Zaś ci co tak gardłują (TV Republika) za słusznie minionym pisowskim prawem niech się rozejrzą, niech bardziej nadstawią ucha, niech szerzej otworzą oczy - nadeszły bowiem inne czasy.
Kto inny dzisiaj jest głosem numer > jeden < w Polsce. Do kogo innego należy dzisiaj władza. Od kogo innego zależą decyzje. Wasza rewolucja przechodzi do historii. Możecie sobie teraz TYLKO pokrzykiwać w podziemiach tv republika i bajdurzyć o minionej potędze. Stary pisowski układ władzy już se ne vrati. Stary satrapa się kończy. Politycznie i jako człowiek. Nie wróci już jego witalność i zdrowie. Na pamiątkę zostaje tylko stary dobrze nam znany stan jego umysłu, którym co i raz częstuje jeszcze swoją wierną gawiedź. Aż przykro patrzeć jak z uporem maniaka zmaga się z tym ciągłym odgrzewaniem starych zbankrutowanych "kotletów".
Zapowiada marsz swoich zwolenników na 11 stycznie tego roku, w obronie TVP, a raczej TVPiS, na antenie której dobrze opłacani pracownicy zamiast dziennikarstwa z prawdziwego znaczenia uprawiali propagandę pod swoje dyktando. Złą propagandę, w najgorszym jej wydaniu. Kaczyński pozwalając na to, przeszedł sam siebie. Teraz szykuje Polakom szopkę noworoczną w obronie partyjnych jeszcze niedawno mediów, niby w obronie ich niezależności. Czy myśli, że Polacy zapomnieli co wyczyniał nie tylko z zawłaszczonymi przez siebie mediami? Jak podgrzewał wywołaną przez siebie wojnę polsko-polską?
Czy liczy na to, że siejąc mowę nienawiści, pogardy i hejtu, że niszcząc Konstytucję i polskie Prawo, że to wszystko czego się przez osiem lat dopuścił ulegnie przedawnieniu? Nie ubliżając zwierzęciu, koń jaki jest każdy widział i nadal widzi. Bowiem mieliśmy i mamy nadal do czynienia z ordynarną i chamską grupą ludzi, którzy za wszelką cenę chcą powrotu do starego układu. Wcale im nie chodzi o niezależność mediów, o stabilność polityczną i gospodarczą kraju. Nie chodzi im wcale o spokój. Burzą się i jawnie już buntują ludzi, gotowi dokonać zamachu stanu, by móc wrócić do tego co było. Do starego układu władzy.
Są gotowi spalić państwo, by rządzić popiołami. Tego pokroju są to ludzie. Wyrazistym przykładem niech będzie ostatni "występ" w Sejmie Mariusza Kamińskiego prawomocnie skazanego, a prezentującego sławny gest pewnego sławnego sportowca. Dając tym samym do zrozumienia, gdzie ma polskie Prawo. Jak ten gest można przetłumaczyć? Może tak? -
"O, takiego wała! Nic mi nie zrobicie. Nie dam się wyprowadzić z Sejmu, wsadzić do więzienia, bo mam kolesia w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu" - (cytat z artykułu Artura Ilgnera).
Ten gest i to, co ostatnio za sprawą posłów PiS dzieje się przed i wewnątrz budynków, wcześniej TVP a potem w PAP, jest wyrażeniem pogardy nie tylko dla Prawa, ale i dla Polaków. Tak ich ta pogarda przygniotła, tak ich opanowała, że trudno im się pogodzić z faktem, że już nic im nie wolno. Stary układ władzy, a właściwie wszechwładzy, tak pieczołowicie budowany przez Kaczyńskiego, wymknął się im z rąk. Jednak wierzą, że wrócą do poprzedniego status quo. Na pewno już organizują marszowe siły zwolenników. Już widzą się, jak dokonują (nomen omen) przewrotu styczniowego.
Już widzą, jak ukochana władza wraca do ich rąk. Dwoją się i troją, mielą ozorami na okrągło, robią co tylko mogą, by życzenie się spełniło. Wydają świadectwo o sobie samych. Jacy są naprawdę. To pokłady chamstwa i prymitywizmu jednocześnie. A na to wszystko patrzą Polacy. Na to ich sarmackie bezhołowie , na te ich wszelkie prowokacje nie licujące z funkcją parlamentarzysty. Wszystko, by tylko berło władzy wytrącić z rąk znienawidzonego Donalda Tuska. To o czym piszę, to plan Kaczyńskiego, z którym on sam się nie kryje. Wszystko, absolutnie wszystko postawił na jedną kartę. Nie ma nic do stracenia.
Ciekawe, czy 11 stycznia 2024 roku w umówionym miejscu stawią się wszyscy wyznawcy i zwolennicy starej władzy, która to władza liczy na frekwencję mogącą przebić pamiętny marsz "Miliona Serc" zorganizowany przez D. Tuska. Póki co jesteśmy świadkami przemian, jakie zachodzą w publicznych mediach. Nie ma w nich propagandowych pasków, nie ma obrzydliwego szczucia, nie ma hejtu, nie ma języka nienawiści. Jest za to spokój, rzetelne i kulturalne przekazywanie informacji, jest pełny dziennikarski profesjonalizm. Ciało zupełnie obce tv republika, Rachoniom, Kłeczkom, Pietrzakom, Królom i innym.
Metodycznie, krok po kroku, spuścizna starego układu władzy, wciąż zwanej kaczyzmem, kruszy się, odchodzi w niebyt. Nie tylko ten polityczny. Moim zdaniem spuścizna ta powinna zniknąć z ludzkiej pamięci raz na zawsze. Pisząc te słowa nie mam skrupułów. Nie mam w takim samym stopniu, w jakim stopniu Kaczyński i jego partyjni podwładni nie mieli skrupułów, gdy usiłowali zmienić Polskę w kraj absurdów, gdy na siłę narzucali Jej jakże zafałszowany i jakże podły wizerunek, Polakom i całemu światu. Woła to o pomstę do Nieba.
Muszą za to ponieść karę. Muszą. Choćby dla przykładu. Partia Kaczyńskiego powinna zgodnie z Konstytucją RP zostać raz na zawsze zdelegalizowana. Powinna zniknąć z przestrzeni polskiej polityki. Tak ku przestrodze dla innych podobnych śmiałków, następców Kaczyńskiego.
Niestety, to są tylko pobożne życzenia, ponieważ PiS z Kaczyńskim nigdy się nie cofną.
Nie ma dzisiaj dla nich żadnej przeszkody, nie wchodzą też w grę żadne moralne skrupuły w ich wojnie na polityczne wyniszczenie. Chęć zemsty za utratę władzy i wpływów jest zbyt silna.
Póki będą mieli siły i środki, póki aktualna władza będzie się z nimi cackać, będą szkodzić Polsce i Polakom.Będą chcieli obalić ustrój zwany demokracją.
Bo wojna, zemsta, nienawiść, rewanżyzm, są wpisane w DNA Kaczyńskiego i ludzi PiS.
Dlatego stary u k ł a d władzy proponowany Polakom przez Kaczyńskiego nie ma prawa powrotu.
Obrazy: *Internet *Facebook *Bankier.pl